Blog > Komentarze do wpisu
Dzień już się nie kończy. Jest koło pierwszej, słońce wstanie już za chwilę, chociaż trudno przyjąć, że zaszło. Ostatnio siedzieliśmy na balkonie, nocą, tak nieporadną nocą, której mieliśmy dosyć i kiedy tęskniliśmy do tej zrozumiałej. Bo teraz widać wszystko. Ludzi, walcząych z bezsennością; rowery, już zużyte, po kolejnym sezonie, od dwudziestu kilku lat; drzewa, które zawsze są zielone. 

Widać wszystko. Nie widać tylko ciebie. To trochę jak tarot. Przerzucam karty, cokolwiek by na nich było ciągle zatrzymując się na jednej, jakkolwiek geograficznie byłbym niezależny, autonomiczny, nietrzeźwy. Na tej jednej. Z tym ostatnim pocałunkiem o godzinie piątej rano trzynastego stycznia bieżącego roku. 


czwartek, 14 maja 2009, xprs
Komentarze
Gość: Pop-ląd, 088156216131.skarzysko.vectranet.pl
2009/06/19 14:39:53
no i krfa babilon to bandyta i wampir, a Tobie to ja kiedyś techniką czaka norisa wypierdolę z półobrotu :P